
W ostatnich latach zauważamy silną ekspansję wielkich sieci handlowych. Widoczna jest ona już nie tylko w dużych miastach, ale również w mniejszych miejscowościach. A każdy kolejny hipermarket dotyka boleśnie małych przedsiębiorców, wpływa negatywnie na obroty rodzimych handlowców. W obliczu takich zagrożeń, właściciele małych sklepów i placówek usługowych starają się wabić klientów różnymi metodami. Trudno jest im konkurować pod względem cen czy bogactwa asortymentu, ale zaoferować mogą swoim odbiorcom o wiele większą jakość świadczonych usług. Kupujący nie jest traktowany anonimowo jak w hipermarkecie. Do każdego klienta sprzedawcy starają się podejść indywidualnie, by dostrzec jego potrzeby i jak najlepiej doradzić przy kupnie danego produktu. W miarę możliwości stosuje się też różnego rodzaju promocje, rabaty, konkursy z nagrodami. Jednakże w dobie kryzysu gospodarczego walka o klienta staje się coraz trudniejsza. Dla wielu małych przedsiębiorców najistotniejszą sprawą będzie przetrwanie. Aby jednak utrzymać się na rynku, należy zastosować pewne działania, mające na celu uatrakcyjnienie świadczonych usług.
Rozwiązaniem, na które decyduje się coraz więcej małych sklepów, jest przyłączenie się do sieci handlowej. Konsolidacja daje wielu placówkom możliwość przedstawienia takiej oferty jakościowej i cenowej, która może zapewnić sukces w obliczu coraz większej konkurencji. Jednakże nie wszyscy są gotowi na podjęcie tak radykalnych działań. Dla wielu właścicieli małych sklepów istotne jest zachowanie niezależności, a co za tym idzie możliwości swobodnego budowania wizerunku sklepu, jego zaopatrzenia oraz sposobu jego funkcjonowania. Przyłączenie się do sieci wiąże się niestety z przyjęciem jej polityki działania, zmianą nazwy i logo firmy oraz wyglądu sklepu. Przedsiębiorcy podkreślający swą indywidualność szukają innych rozwiązań i sposobów nawiązania przyjaznych relacji z klientem. Naprzeciw wychodzi im Małopolskie Stowarzyszenie Kupców i Przedsiębiorców, które jest organizatorem ogólnokrajowego Programu Partnerskiego Złoty Punkt. Program powstał przy współpracy z ogólnopolskim operatorem kart płatniczych Centrum Elektronicznych Usług Płatniczych „eService” i funkcjonuje w oparciu o karty stałego klienta. Są to karty chipowe, na których klienci zbierają punkty, a następnie wymieniają je na nagrody.
Zdzisław Kwieciński, wiceprezes MSKiP i koordynator Złotego Punktu, podkreśla, iż jedną z najważniejszych zalet Programu jest jego uniwersalność: - Do Złotego Punktu może przystąpić każda placówka handlowa lub usługowa. Nie ograniczamy się do jednej branży, jak to jest w przypadku programów lojalnościowych funkcjonujących na ogół w aptekach czy stacjach benzynowych. W naszym Programie uczestniczyć mogą jednocześnie sklepy (z wszystkich branż), kawiarnie, restauracje, apteki, stacje benzynowe, a także salony kosmetyczne czy centra rozrywkowe. Jest to duże udogodnienie dla klienta, który może zbierać punkty w każdym z tych miejsc – robiąc codzienne zakupy, tankując paliwo lub odwiedzając z dzieckiem centrum zabaw. Dzięki temu w łatwy i szybki sposób można zdobyć odpowiednią liczbę punktów, by odebrać upragnioną nagrodę. I tu również jesteśmy otwarci na potrzeby klienta i oferujemy szeroki zakres nagród – od słodyczy, kosmetyków i środków czystości, poprzez zabawki i sprzęt AGD, aż do narzędzi dla majsterkowiczów. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie w naszym Katalogu Nagród. Dodatkowo możemy na specjalne życzenie klienta zrealizować również nagrodę spoza obowiązującego w danym roku katalogu.
Zdzisław Kwieciński podkreśla także, iż Program jest bardzo tani i atrakcyjny, a przystąpienie do niego nie wiąże się z utratą indywidualności sklepu. – Nie ingerujemy w żaden sposób w funkcjonowanie placówki handlowej/usługowej. Firma nie traci swojej tożsamości. Otrzymuje od nas narzędzie, które wykorzystuje jak najlepiej potrafi.
Nie każdy zdaje sobie sprawę, iż pozyskiwanie nowych nabywców jest zdecydowanie droższe i bardziej pracochłonne niż utrzymanie tych obecnych, a do tego niekoniecznie przynosi zamierzone rezultaty. Sprawdza się tu słynna zasada Pareto, wedle której 20 procent stałych klientów przedsiębiorstwa może przyczyniać się w 80-ciu procentach do zysków tegoż przedsiębiorstwa. Dzięki systemom motywacyjnym i programom lojalnościowym łatwiej zatrzymać kupujących i związać ich z daną placówką. Tezę tę potwierdza funkcjonowanie Programu Partnerskiego Złoty Punkt. A jego zalety doceniło wielu, spośród tych, którzy do niego przystąpili. - Jeżeli chcemy osiągnąć sukces, musimy sięgać po nowoczesne narzędzia. – mówi Barbara Łotarewicz, właścicielka sklepu Cora w Nowej Hucie. – Świat się zmienia, a my musimy iść z duchem tych przemian. Nie możemy trwać w miejscu i narzekać, że nic dobrego się nie dzieje dla polskiego handlu. Aby się rozwijać, musimy być przedsiębiorczy, a co za tym idzie – otwarci na zmiany i nowe technologie. Nie możemy bać się ryzykować. Uważam, że Złoty Punkt to znakomity pomysł na wspólne działanie małych przedsiębiorców i przeciwstawienie się gigantom. Dzięki temu Programowi mamy szansę na przetrwanie kryzysu, o którym ostatnio słyszymy coraz częściej i obawiamy się go coraz bardziej. Nawet jeśli klienci będą zmuszeni ograniczyć wydatki, to przecież nie zrezygnują z zakupów w ogóle. A naszym zadaniem jest zatrzymanie tych klientów poprzez uatrakcyjnienie świadczonych przez nas usług. Taką możliwość daje mnie i mojemu sklepowi Złoty Punkt.
Złoty Punkt, funkcjonujący początkowo tylko na terenie Małopolski, obecnie obejmuje swym zasięgiem również inne tereny Polski, przynosząc zaskakujące efekty. Robert Trochimiuk, właściciel sklepu zabawkowego MIMI w Poznaniu, twierdzi, iż po przystąpieniu do Programu obroty w jego sklepie wzrosły o 20 procent. Poza tym utrzymał dotychczasowych stałych klientów i zyskał nowych. – Od ponad pięciu lat próbowałem znaleźć zrozumienie i wsparcie firm/sklepów z grupy Brio we wprowadzeniu systemu motywacyjnego dla klientów. Dla wielu z nich w tym okresie była to zbędna inwestycja, co w konsekwencji doprowadziło do upadku wielu z nich lub sporych kłopotów finansowych. Moja zasada, by ciągle iść do przodu, spowodowała, że przy zmianie operatora kart płatniczych znalazłem dobry i prosty ogólnopolski program, funkcjonujący pod nazwą Złoty Punkt. Otwartość tego systemu, niskie koszty oraz bardzo wysokiej jakości produkt – karta chipowa – pozwoliły mi wdrożyć go u siebie. Dzięki jednej karcie klienci są premiowani w różnych firmach za zakup towarów, usług. Pozwala im to zebrać szybko dużą liczbę punktów i wymienić je na nagrody. Dzięki szerokiej grupie podmiotów karta nabiera dużej wartości dla jej posiadacza. Natomiast przedsiębiorstwom, które są w programie, pozwala zyskać dojście do grupy klientów całkowicie im odległych.
Robert Trochimiuk skorzystał również z dodatkowej możliwości, jaką oferuje Program, a mianowicie z możliwości wykorzystania karty jako narzędzia reklamy. Na kartach rozdawanych w jego sklepie, oprócz logo Złotego Punktu, umieszczone jest też logo sklepu MIMI. – Karta spełnia ważną funkcję marketingową - jest prezentowana w różnych miejscach, środowiskach, będąc naszą reklamą i wyznacznikiem poziomu firmy, która ją wydała. Stymuluje podjęcie decyzji zakupowej na naszą korzyść. Jest narzędziem sprzedaży określonych produktów, grup towarów. Karta to bardzo dobre narzędzie, mające wiele możliwości wykorzystania. A jedynie od nas zależy jak ją zadysponujemy. Nie tylko potężni gracze mogą mieć dobre instrumenty do walki o klienta. To od nas zależy, czy chcemy w tym uczestniczyć, czy tylko narzekać. – twierdzi Trochimiuk.
A co na to sami posiadacze kart Złotego Punktu? - Złoty Punkt to świetna sprawa. – mówi jedna z mieszkanek Skawiny. - Prawie codziennie robię zakupy w sklepie spożywczym i zbieram punkty. Jestem tez częstym klientem apteki, mieszczącej się tuz obok mojego ulubionego sklepu. Tam również mam możliwość zbierania punktów. Dzięki temu bardzo szybko gromadzę odpowiednią liczbę punktów i wymieniam na nagrodę. Poza tym w placówkach tych spotykam zawsze miłą obsługę i uśmiechnięte panie ekspedientki czy farmaceutki. Zawsze mogę liczyć na ich cenną radę co do wyboru odpowiedniego produktu.
Pan Mariusz z Myślenic docenia fakt, iż jako stały klient sklepu został uhonorowany kartą Złotego Punktu i może dzięki niej – w zamian za codzienne zakupy – zbierać punkty i wymieniać je na atrakcyjne nagrody. – Cieszę się, że w moim ulubionym sklepie funkcjonuje taki Program. Zakupy w Kurdeszu robię od lat i zawsze spotykałem się tam z miłą i fachową obsługą. Teraz, dzięki Złotemu Punktowi zakupy te są jeszcze przyjemniejsze. Szkoda tylko, że w naszym mieście nie ma innych placówek Złotego Punktu, jak apteka czy stacja benzynowa. Tam również jestem stałym klientem.
O sukcesie w handlu w dużej mierze decyduje odpowiednie podejście do klienta. Klient lubi czuć się najważniejszy, docenia, gdy dba się o zaspokojenie jego potrzeb. Dobra lokalizacja, dogodne godziny otwarcia, bogaty asortyment to istotne elementy atrakcyjności placówki. Ale powinno się również stosować różnego rodzaju mechanizmy, dodatkowo wpływające na zadowolenie odbiorców. Dzisiejszy klient jest bardzo wymagający i lubi dostawać cos w prezencie. Dlatego możliwość otrzymania nagrody za zrobione zakupy to element silnie motywujący klientów i przywiązujący do danej placówki. - Często spotykałem się z różnymi promocjami czy rabatami w sklepach. Jednak nie satysfakcjonowały mnie one w pełni. – mówi Pan Janusz z Krakowa. - Przeważnie były to niewielkie upusty cenowe dotyczące mało atrakcyjnych artykułów. Czasem zdarzało się, iż za zrobione zakupy i odpowiednio wysoki rachunek dostałem czekoladę, co nie do końca mnie zadowalało, bo ani ja ani moja żona nie przepadamy za słodyczami. Dlatego uważam, iż idea Złotego Punktu to fantastyczna sprawa. Za zrobione bowiem zakupy jestem nagradzany punktami, które wymieniam na wybraną przeze mnie nagrodę. To ja decyduję, co dostanę w prezencie. Nikt mi tego nie narzuca z góry. Organizatorom gratuluję pomysłu! – mówi pan Janusz.
Zdobycie lojalności klienta to z pewnością trudne zadanie, wymagające dużego zaangażowania i nakładu pracy. Dla wielu stać się może niecodziennym wyzwaniem, które zaowocuje dopiero po jakimś czasie, ale za to obficie. – Efekty działania Programu oczywiście nie są widoczne od razu. – dodaje Zdzisław Kwieciński. – Jak mawia stare porzekadło: „Nie od razu Kraków zbudowano”. Czasem trzeba poczekać kilka miesięcy, by pojawiły się satysfakcjonujące rezultaty. Jednak Ci, którzy współpracują z nami kilka lat dostrzegli zalety Programu. Złoty Punkt znakomicie funkcjonuje nie tylko w dużych miejscowościach. Narzędzie to z powodzeniem wykorzystują również sklepy w mniejszych miastach (np. w Skawinie czy w Myślenicach), a także na wsiach: w Świniarsku koło Nowego Sącza, w Czańcu niedaleko Kęt czy w Nowej Wsi koło Dobczyc. Niektórzy spośród naszych Partnerów zaczynają nawet namawiać inne placówki do przyłączenia się do nas. W końcu połączone działania dostarczają korzyści nam wszystkim. Wszystkich zainteresowanych współpracą zapraszam na naszą stronę internetową www.zlotypunkt.com.
O tym, iż działania podejmowane wspólnie zawsze przynoszą większe efekty niż działania indywidualne, wiemy doskonale wszyscy. Jednakże w dzisiejszych czasach zjawiskiem dominującym jest indywidualizacja oraz niski poziom zaufania wobec innych. Tym samym rodzi to niewielkie możliwości współpracy. Gdy jednak poziom zaufania w obrębie danej społeczności wzrasta, zwiększa się prawdopodobieństwo współpracy. Zarazem dochodzi do sprzężenia zwrotnego: im większa współpraca, tym większe zaufanie. A w efekcie – akumulacja społecznego kapitału. Dlaczego więc nie spróbować i nie połączyć wspólnie sił w walce na rzecz rozwoju rodzimej przedsiębiorczości?